Wszyscy znamy gry mmorpg, za które trzeba płacić miesięczny abonament. Może ten system był popularny kilka lat temu, ale w tych czasach to się już nie sprawdza po statystykach, jakie notują najwięksi.

taA największa grą mmorpg, za którą trzeba płacić abonament jest World of Warcraft. Od ponad 7 lat gra jest na szczycie, twórcy gry sukcesywnie zachęcają do siebie graczy wydając co chwile nowe patche wprowadzające instancje i nie tylko. Co kilka lat mamy nowy dodatek, który jak zawsze zapowiada się świetnie. W każdej branży są perełki jak tutaj WoW, tylko szkoda, że z roku na rok tracą setki tysięcy graczy, którzy zaprzestają opłacania abonamentu na rzecz gier Free2Play, czyli gier mmorpg, w które można grać za darmo. Ale najczęściej są mikropłatności ułatwiającą w jakimś stopniu rozgrywkę.

Było sporo gier, które wzorowały się na WoWie i wprowadzały abonament, jak na przykład Star Wars The Old Republic. Tutaj jest jeszcze gorzej bo po kilku miesiącach prawie 80% graczy, którzy przestali opłacać stały abonament i twórcy musieli przejść na system F2P.

Blizzard w ostatnich dniach zapowiedział nową grę o roboczej nazwie Titanium, która będzie w systemie F2P, czyżby gigant zaczął się obawiać utraty graczy z Wow`a? Trzeba przypomnieć, że Diablo 3 też przechodzi ten kryzys. Oby poszli po rozum do głowy i brali przykład z mniejszych gier jak na przykład Taern, która korzysta z tego systemu i radzi sobie dobrze jak na ten trudny rynek.

Komentowanie nie jest możliwe